mieszkamy w starym bloku.
tu taka moda wentylacyjna na słynne okienko z łazienki do kuchni.
nowe bloki tego uroku nie mają.
w związku z tym, że można pozbyć się okienka, ale koszt jest dość wysoki jak na nasz aktualny stan portfela, nie mówiąc już o syfie jaki przy likwidacji by powstał...
postanowiłam więc skombinować grafikę i zamówić naklejki o rozmiarze naszej szyby i oto co wyszło :) - klikamy, klikamy i przy okazji zapraszam na instagram :)
ŁAZIENKA
KUCHNIA
polecam !
home stage by lola
wtorek, 16 czerwca 2015
czwartek, 11 czerwca 2015
co ja robię tu
hej.
jestem Ola, dla przyjaciół Lola.
Od jakiegoś czasu interesuję się tanimi metamorfozami mieszkań, gdyż zostałam właścicielką własnych czterech kątów.
Mamy z mężem na karkach jeszcze 26 lat spłacania kredytu i po ludzku nie stać nas na generalny remont mieszkania.
Małe, ciasne, ale własne :)
Niedawno dowiedziałam się, że to, czym się interesuję i zajmuję odkąd zlikwidowano moje stanowisko w wielkiej korpo, czyli taki jakby lifting wnętrz - ma nazwę.
Jest to home staging.
Z definicji jest to estetyczne przygotowanie mieszkania, domu, na sprzedaż bądź wynajem, ale ja tu również zaliczam metamorfozę dla aktualnych mieszkańców danego mieszkanka.
Pomyślałam więc, że może zacznę więc komercyjnie a nie tylko w domowym zaciszu, czy u rodzinki, liftingować mieszkania.
Może ktoś jest w podobnej sytuacji jak my, z kredytem i bez wielu tysięcy na remont a chciałby mieć odpicowaną chatę :)
Może ktoś potrzebuje rady i wizji jak to zrobić.
Więc oto jestem do waszej dyspozycji.
Nie do końca jestem też samoukiem. Za miesiąc, przy dobrych wiatrach, skończę kurs home staging, co pozwoli mi na pełną swobodę i profesjonalizm w działaniu.
Zanim jednak ktoś się skusi na współpracę ze mną, to chcę zdobyć Wasze zaufanie moimi realizacjami.
W kolejnych postach zaproszę Was do moich metamorfoz i sami ocenicie czy warto ze mną rozmawiać ;)
jestem Ola, dla przyjaciół Lola.
Od jakiegoś czasu interesuję się tanimi metamorfozami mieszkań, gdyż zostałam właścicielką własnych czterech kątów.
Mamy z mężem na karkach jeszcze 26 lat spłacania kredytu i po ludzku nie stać nas na generalny remont mieszkania.
Małe, ciasne, ale własne :)
Niedawno dowiedziałam się, że to, czym się interesuję i zajmuję odkąd zlikwidowano moje stanowisko w wielkiej korpo, czyli taki jakby lifting wnętrz - ma nazwę.
Jest to home staging.
Z definicji jest to estetyczne przygotowanie mieszkania, domu, na sprzedaż bądź wynajem, ale ja tu również zaliczam metamorfozę dla aktualnych mieszkańców danego mieszkanka.
Pomyślałam więc, że może zacznę więc komercyjnie a nie tylko w domowym zaciszu, czy u rodzinki, liftingować mieszkania.
Może ktoś jest w podobnej sytuacji jak my, z kredytem i bez wielu tysięcy na remont a chciałby mieć odpicowaną chatę :)
Może ktoś potrzebuje rady i wizji jak to zrobić.
Więc oto jestem do waszej dyspozycji.
Nie do końca jestem też samoukiem. Za miesiąc, przy dobrych wiatrach, skończę kurs home staging, co pozwoli mi na pełną swobodę i profesjonalizm w działaniu.
Zanim jednak ktoś się skusi na współpracę ze mną, to chcę zdobyć Wasze zaufanie moimi realizacjami.
W kolejnych postach zaproszę Was do moich metamorfoz i sami ocenicie czy warto ze mną rozmawiać ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)